Witam.
Przez 29 lat treningu nabyłem pewnych umiejętności, doświadczenia i wiedzy. Moim pierwszym prawdziwym nauczycielem eskrimy był Guro Darek Cieszyński, dla którego umiejętności mam wiele szacunku. Nie zostałem w Jego drużynie tylko i wyłącznie z pobudek osobistych. Ludzi z jego teamu wspominam z sentymentem. Wielki wpływ na moje podejście do FMA mieli Krzyś Plombon i Leszek Haławczak. Później trafiałem bardziej kulą w płot … W końcu Frans Stroeven okazał się dobrym źródłem. Z początku byłem sceptyczny, zwłaszcza techniki walki wręcz pozostawiały trochę do życzenia. Po boksie i Ving Tsun nie łatwo znaleźć coś kręcącego. Frans reprezentował Doce Pares Multistyle Dionizego Canete. Przez lata Doce Pares Fransa ewoluowało w dobrym kierunku, mix z Muai Thai (jego asystent był mistrzem świata, jego syn jest w kadrze kraju), trochę wpływu mieli jego nauczyciele JKD. W 2007 roku Frans powiadomił mnie o zmianie Mistrza … Zaczęła się era Cacoy Doce Pares. Nie zrezygnowałem z Multistyle, dokładam styl Cacoya. Moim marzeniem jest poznanie na koniec San Miguel Eskrimy. Wtedy wszystkie korzenie Doce Pares podparłyby wielkie drzewo koncepcji sytemu. Nie interesują mnie komercyjne interpretacje. Dłubię w pryncypiach. Zrezygnowałem ze stopni. Przestaliśmy trenować część materiału, bo nic z tego nie dało się przełożyć na sparing, pomimo usilnych starań. Pielęgnujemy techniki dystansów largo, medium – sombrada, przejścia pomiędzy i corto. Wielki wpływ na koncepcję walki wręcz ma na mnie siedmioletnia przygoda z Ving Tsun z legendarnego przekazu Sifu Janusza Szymankiewicza. Bardziej niż organizację, buduję Rodzinę, klan , braterstwo, wokół idei które od lat sprawiają mi radość. Walka i ideały. Duch rycerskości, chrześcijaństwa, prawdziwe wartości. Mam nadzieję… SIŁA I HONOR Pablo KONTAKT:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|